Lody to nasze ulubione słodycze. Niezależnie od pogody – ciepło, zimno – tak zostaliśmy wychowani. Jemy je zawsze i wszędzie, ale poprzedzamy to porządnym rekonesansem okolicy. Naszym celem są te nie za słodkie o gęstej, ale nie zbitej konsystencji. Ukochany smak? Pistacja!  Dopóki nie pojechaliśmy do Włoch nie mieliśmy wobec pistacji żadnych uczuć. W większości punktów wyglądała smutno, mdło i seledynowo.  Ale jak spróbowaliśmy PRAWDZIWYCH pistacjowych gelato z Bronte, delikatnie słonych i wyrazistych, zakochaliśmy się!

Jak jeść lody to tylko dobre i tutaj nasze top 4 w Krakowie:


Lodziarnia Donizetti

(Św. Marka 23, Kraków)

Niedaleko rynku, na końcu ulicy św. Marka znajduje się prawdziwa włoska lodziarnia rodem z Bergamo. Miły lokal i pyszne gelato nakładane szpatułką. Smaki bardzo różnorodne, naturalne składniki, często sprowadzane z Włoch. My kochamy karmel na słonym maśle i oczywiście pistację.

Facebook / Instagram


Good Lood

(wiele lokalizacji, Kraków)

Początkowo byliśmy sceptyczni, ale GL to dowód na to, że sieciówka też może robić świetne lody! Doskonały pomysł na biznes, bo lokale znajdują się głównie (ale nie tylko) poza centrum, gdzie trudno o dobrą szamę. Zupełnie nowe podejście do lodów – jest apka, w której codziennie publikują smaki i można zbierać punkty, które później wymienia się na lody albo inne gadżety. W stałym menu śmietanka ze Skały, karmel z różową solą himalajską, polska truskawka i ciemna czekolada. Kolejność nieprzypadkowa, chociaż wszystkie są pyszne. Do tego dochodzą smaki dnia – od słodkiego marcepanu z pistacjami, przez idealne gofrowe z kajmakiem, po orzeźwiający sorbet z malibu. 3 x tak!

Facebook / Instagram


Coca – Typical Sicilian IceCream 

(Warszauera 3, Kraków)

Malutki i chyba dalej mało popularny lokal na Warszauera, zaraz obok Placu Nowego. Prowadzony przez Sycylijczyków. W środku gablota z lodami i tyle, żadnych stoliczków. Wybór smaków nie jest też jakiś oszałamiający, ale tutaj nie liczy się ilość tylko jakość. Dla pistacji można zabić, dla kokosa w zasadzie też. Orzechowe też są pyszne! Nie rozczarujecie się.

Facebook / Instagram


Katane

(kilka lokalizacji, w centrum Sławkowska 19/1 i Sienna 17, Kraków)

Zostajemy w klimatach Sycylii. Lokali jest aż 7 (chociaż do niedawna świadomi byliśmy 2…) –  trzy w okolicy Rynku, Krowodrza, Prądnik Czerwony, Bronowice i Podgórze. Bardzo podkreślają, że to nie lody tylko prawdziwe włoskie gelato. Co za różnica? Mniejsza zawartość tłuszczu (gelato 4-8%, lody 10-18%), mniej jest też powietrza, skąd idealna konsystencja (gelato 30%, lody 50-60%) oraz podawane są w innej temperaturze (gelato -13 stopni, lody -20). No i co dla nas najważniejsze nakładane szpatułką, przez co porcje są wielkie i można dłużej cieszyć się smakiem!

Facebook / Instagram


We wszystkich miejscach z rankingu gałka/porcja lodów kosztuje 3/4 pln.

Tutaj jeszcze kilka fajnych lodowych miejscówek, ale nie bywamy tam na tyle często żeby za nie ręczyć, jednak jak będziecie w okolicy to warto sprawdzić:

Warto wspomnieć też o tajskich lodach! Zupełnie inne doświadczenie, bo lody robione są na naszych oczach: mleczna mieszanka z wybranymi dodatkami wylewana na zimną płytę i rolowana prosto do kubeczka. Bardzo dobre zjecie na Placu Izaaka: Frozen Rolls Lody Tajskie.

Nie rozumiemy niestety fenomenu lodów ze Starowiślnej ani tych od Argasińskich. Malutkie porcje, bardzo płytkie smaki, może mieliśmy pecha…